Projekt obecnego budynku Dworca Głównego PKP został wykonany przez Wacława Tomaszewskiego w stylistyce łączącej nurty późnego Art-Deco z elementami socrealizmu. Autor projektu to architekt o znaczącym dorobku – znany głównie dzięki realizacjom budynków publicznych w okresie lat 20ch i 30ch na terenie Gdyni oraz mniejszym stopniu Warszawy. Projekt nowego dworca w Gdyni realizowano sukcesywnie etapami w okresie 1950-1955. Pierwszą część – hall główny oraz prawe skrzydło, oddano w połowie 1954 r., zaś lewe skrzydło – rok później w dniu socjalistycznego święta narodowego – 22 lipca. Ważnym elementem zespołu dworca PKP był zrealizowany w okresie 1956-1959 r. dworzec podmiejski, którego autorem był Lech Zalewski, bliski współpracownik Wacława Tomaszewskiego. W pierwotnym projekcie na parterze zaplanowano kasy biletowe, poczekalnię i świetlicę dla młodzieży, zaś na piętrze salę kinową i kawiarnię. Finalnie całe górne piętro zajęła największa w Gdyni kawiarnia pod prestiżowym wówczas szyldem „ORBIS”.

Dworzec już w nowym millenium przeszedł gruntowną renowację pod nadzorem miejskiego i wojewódzkiego konserwatora zabytków oraz wybitnych historyków architektury i sztuki, zakończoną latem w 2012 r. (wykonawcą prac był Mostostal Warszawa SA). Jak podkreśla dr arch. inż. Anna Smolińska-Orchowska na uwagę zasługują elementy dekoracji wnętrz dworca, w tym m.in. ozdobne mozaiki szklane w hallu głównym, czy podsufitowe malowidło w dawnej sali restauracyjnej (cyt. z artykułu Beaty Jajkowskiej – Dziennik Bałtycki):

„Jednym z nich jest unikatowe malowidło na suficie w obecnym sklepie kosmetycznym – na lewo od wejścia – gdzie niegdyś mieściła się restauracja. Przedstawia smoka o trzech głowach, niedźwiedzicę, słońce, zodiakalnego byka, barana i ryby zawieszone na czarnym nieboskłonie. Smoki i gwiazdy znalazły się na gdyńskim dworcu nieprzypadkowo – symbolizują podróż. Malowidło wykonali w 1957 r., artyści malarze Krystyna Łada-Studnicka, Urszula Ruhnke-Duszeńko i Maks Kasprowicz według projektu prof. Juliana Studnickiego. Projekt zrobił on na skrawku papieru o wymiarach 20 na 20 cm.

– Był tak maleńki, że musieliśmy go powiększać. Żeby zmieścić się gdzieś z arkuszem papieru wielkości dworcowego sufitu, potrzebowaliśmy dużo miejsca, więc znaleźliśmy salę taneczną w knajpce na rynku w Chmielnie – wspominała Urszula Ruhnke-Duszeńko. – Najpierw przenosiliśmy rysunek na ogromny papier. Każdą linię poprawialiśmy radełkiem i dziurkowaliśmy. Tak przygotowany arkusz przymocowany został do sufitu gdyńskiego dworca i za pomocą węgla drzewnego przez te dziurki nanoszony na powierzchnię. Prof. Studnicki osobiście nadzorował pracę, pokrzykując: „Krystyna, dodaj temu smokowi wyrazu oczu”, albo „Urszula, podkręć mu ogon”. Malowaliśmy temperą. Farbę trzeba było rozcieńczać, więc mieszaliśmy ją z jajami, mlekiem i octem. A kiedy malowidło było gotowe, werniksowaliśmy woskiem pszczelim. Pamiętam, że dzieło bardzo się podobało. Ludzie przychodzili na dworzec, by je podziwiać.

– Nie tylko malowidło zasługuje na uwagę – zapewnia mówi Anna Orchowska-Smolińska. – Bardzo ciekawe są szklane mozaiki ścienne w hallu głównego gmachu, zaprojektowane przez Teresę Pągowską. Największa z nich, na lewo od wejścia, przedstawia parę skrzydlatych koni i symbol kolejarzy – uskrzydlone skrzydło na tle rozgwieżdżonego nieba oraz siatki, mające symbolizować południki i równoleżniki. Tematem mniejszej mozaiki – vis-a-vis bocznego wejścia z Placu Konstytucji – jest życie portu. A tam, gdzie pierwotnie było wejście główne do restauracji, można podziwiać na mozaikach faunę i florę świata podwodnego oraz niebo nad przystanią żeglarską z flagami zdobiącymi maszty żaglowców.

Architekci doceniają również sufity z kasetonowych wnęk, okładziny ścian z czarnego marmuru, kunsztowne osłony grzejników z drewna, granitową posadzkę w kilku odcieniach, która naśladuje sufitową dekorację, drewniane balustrady schodów w bocznej części hallu dworca podmiejskiego, lampy w kształcie klepsydr w hallu głównym i byłej restauracji oraz dwustronny zegar przy kasach.”

Na trasie „Moderna nieznana”, Gdyńskiego Szlaku Modernizmu, znajduje się aż pięć budynków, których Wacław Tomaszewski był autorem lub współautorem (Dom Rybaka z 1927 r., Budynek biurowy firmy BERGENSKE z 1936 r., nadbudowa budynku Instytutu Metereologii z 1929 r., budynek Izby Arbitrażowej Bawełny z 1938 r.). Architekt był także autorem dwóch wielkich zespołów budynków szkolnych przy ulicy Morskiej w dzielnicy Grabówek –   Państwowej Szkoły Morskiej oraz zespołu szkół handlowych.

Post to Google Buzz
Bookmark this on Yahoo Bookmark
Bookmark this on Digg